AC/DC – Back in Black

Gatunek: hard rock
Data wydania: 1980
Spis utworów: 1. Hells Bells; 2. Shoot to Thrill; 3. What Do You Do for Money Honey; 4. Given the Dog a Bone; 5. Let Me Put My Love Into You; 6. Back in Black; 7. You Shook Me All Night Long; 8. Have a Drink on Me; 9. Shake a Leg; 10. Rock and Roll Ain’t Noise Pollution

 

Rok 1980 nie był dla AC/DC najłatwiejszy. Niespodziewany sukces Highway to Hell mógł dawać – słuszne skądinąd – wrażenie, że oto dla nieznanego światu zespołu z Australii zaczyna się dekada, którą zawojują. I wszystko byłoby dobrze, gdyby 19 lutego Bon Scott, wokalista formacji, nie zapił się na śmierć. Grupa nie pozostawała długo w żałobie – szybko znaleziono zastępstwo w osobie Briana Johnsona, z którym AC/DC poleciało na Hawaje i w miesiąc – w środku sezonu burz i huraganów – nagrało Back in Black.

Zapytacie – jak długo trwała przerwa między śmiercią poprzedniego wokalisty a zarejestrowaniem materiału na tę płytę? Odpowiedź – dwa miesiące. Tak, zgadza się. Przez dwa miesiące powstało dziesięć piosenek, teksty i linie wokalne oraz akordy gitary. A przy okazji – powstała płyta dosłownie legendarna, kamień milowy muzyki rockowej, dzieło wiekopomne. Tak? No, prawie.

Zacznijmy od rzeczy podstawowych – Back in Black to zestaw wgniatających w ziemię kawałków, definiujących hard rock. Choć zdarzą się tu wycieczki w rock and roll (Shoot to Thrill), nie są one zbyt śmiałe. Zespół porusza się w obrębie samodzielnie wypracowanych i perfekcyjnie zagranych patentów, których podrobić się nie da. Do najbardziej sztandarowych rozwiązań należy ogromna muzyczna prostota – jedna gitara rytmiczna, jedna prowadząca, podbijający wszystko bas, perkusja i wokal. Tyle. Dzisiaj wprost niewiarygodne wydaje się, co można osiągnąć za pomocą tak śmiesznie skąpych środków. Zwłaszcza, że na Back in Black nie znajdziemy rzeczy karkołomnych technicznie. Dotyczy to zwłaszcza perkusji, która jest tak nieskomplikowana jak to tylko możliwe. Ale właśnie dzięki temu osiąga się niebywałą wręcz energię i twardość oszlifowanego diamentu, którą emanuje każdy z kawałków. Back in Black to ogień.

Osobną kwestią jest wokal. Całe szczęście Johnson nie stara się podrobić stylu Scotta, bo efekt byłby zapewne fatalny. Zamiast tego posługuje się on swoją skrzekliwą tonacją w taki sposób, że muzyka nabiera jeszcze większego rozpędu. Zarazem jednak właśnie przez wokal cała płyta zyskuje sznyt zdecydowanie bardziej męski – nie jest to muzyka ani dla delikatnych kobiet, ani dla zniewieściałych rurkowców. Potwierdzają to teksty, które co najmniej w połowie odnoszą się do seksu. Oj, wkurzyłyby się feministki na tę płytę. Kobiety są tu bowiem potraktowane wyjątkowo przedmiotowo. Przyklady? „She’s using her head again” – ten cytat z Given the Dog a Bone to nie chwalenie intelektualnych zalet niewiasty, ale wspomnienie podmiotu „lirycznego” z… Seksu oralnego. Takich niby wulgarnych, ale absolutnie nierażących tekstów jest na tej płycie mnóstwo. Charakterem idealnie wpasowują się one w warstwę muzyczną.

Najpiękniejsze w Back in Black jest jednak to, iż płyta w ogóle się nie zestarzała. Wciąż jest ona skondensowaną energią, która, choć nie powala, to wzbiera we krwi niczym alkohol w trakcie zakrapianej imprezy. Muzyczne prostactwo wydaje się być we współczesnych czasach passe, okazuje się tymczasem, że może być ono kluczem do sukcesu. I choć płyta miejscami potrafi dać wrażenie, że się powtarza, to nie jest ono tak silne, by czynić z niego istotny zarzut. Zwłaszcza, że klasyków tu co nie miara – a największym z nich jest bodaj utwór tytułowy, idealny reprezentant całej tej płyty.

Ujmując piosenki pojedynczo żadna z nich jednak nie otrzymałaby takiej oceny, jaką wskazuje nota końcowa. Back in Black jest zabawna i mocna, z odrobiną duszy, ale bez czynnika, który czyniłby z niej coś więcej niż muzykę. Jako całość krążek ten jest jednak bezbłędny, stając się symbolem czasów, w których został nagrany. Tyle wystarczy, by zachęcić do przesłuchania tej płyty. I choć nie jest ona przeznaczona dla każdego, to dla fanów rocka jest absolutnym must have.

 

(9 / 10)

  •  
  •  
  •  
  •  

Wypowiedz się!