Homesafe – One

Brak komentarzy
Gatunek: rock alternatywny
Data wydania: 2018
Spis utworów: 1. Point Blank; 2. Run; 3. Say Something; 4. Sadistic Society; 5. Have It All; 6. Vanilla-Scented Laser Beams; 7. Suits and Ties; 8. I Don’t Know How; 9. Time Ain’t Free; 10. Stay Away; 11. Get It Right; 12. Sideways Sleeper; 13. Fin

 

Wydawało mi się, że po pięciuset napisanych recenzjach powinienem wyzbyć się emocjonalnego podejścia do muzyki. A gdzieżby znowu! Dlatego przestrzegam, że niniejsza recenzja to będą raczej gorzkie żale, których przyczyną jest właśnie Homesafe. Dlaczego? Ano dlatego, że ich krążek mógłby bez problemu leżeć pod ziemią w Sèvres i służyć za wzorzec rozczarowania. Ale – głęboki wdech – zacznę może od początku.… Czytaj dalej

Blade Loki – Nie mów nikomu

Brak komentarzy
Gatunek: punk rock
Data wydania: 2018
Spis utworów: 1. Naszym imieniem; 2. Nie mów nikomu; 3. Podwodny; 4. Poranna bryza; 5. Elegia; 6. Kariera; 7. Frustracja; 8. Naturalnie; 9. Bobry; 10. Upadasz

 

Blade Loki ro zespół o długiej, ale i burzliwej historii. Jej świadectwem jest długa lista muzyków, która przez dwadzieścia sześć lat przewinęła się przez szeregi formacji. Jednak ostatnia zmiana w składzie okazała się pod wieloma względami kluczowa, dotyczyła bowiem osoby wokalistki. Po piętnastu latach Blade Loki opuściła Agata Polic, zaś jej miejsce zajęła Aneta Adamek. Jak zespół trzyma się po tej małej rewolucji? Bez wątpienia najlepszym sposobem, aby się o tym przekonać, jest sięgnięcie po najnowsze wydawnictwo wrocławian, zatytułowane Nie mów nikomu.… Czytaj dalej

Johnny Marr – Call the Comet

Brak komentarzy
Gatunek: indie rock
Data wydania: 2018
Spis utworów: 1. Rise; 2. The Tracers; 3. Hey Angel; 4. Hi Hello; 5. New Dominions; 6. Day In Day Out; 7. Walk Into the Sea; 8. Bug; 9. Actor Attractor; 10. Spiral Cities; 11. My Eternal; 12. A Different Gun

 

Johnny Marr to jeden z tych wykonawców, których odkrycie uważam za największy sukces związany z prowadzeniem tej strony. Niestety, patrząc na jego twórczość zauważam niepokojącą sinusoidę – zaczął fenomenalnym The Messanger, by następnie stworzyć jej kontrapunkt w postaci Playland. Odbicie stanowiła koncertówka Adrenalin Baby, do której sięgam chyba jeszcze częściej niż do solowego debiutu. Zgodnie z prawidłowością, która w tym miejscu rysuje się nader wyraźnie, Call the Comet musi stanowić spadek formy. Czy tak jest w istocie? Cóż, poniekąd.… Czytaj dalej

Shelby Lynne – I Can’t Imagine

Brak komentarzy
Gatunek: folk
Data wydania: 2015
Spis utworów: 1. Paper Van Gogh; 2. Back Door Front Porch; 3. Sold the Devil (Sunshine); 4. Son of a Gun; 5. Down Here; 6. Love Is Strong; 7. Better; 8. Be in the Now; 9. Following You; 10. I Can’t Imagine

 

Być może nigdy nie trafiłbym na Shelby Lynne, gdyby nie fakt, iż jest ona siostrą Allison Moorer, której płytę miałem okazję niegdyś recenzować; krążek okazał się na tyle dobry, że jeszcze dziś zdarza mi się do niego wracać. I choć na ogół jestem krytyczny jeżeli chodzi o zdolności muzyczne rodzeństwa – zazwyczaj nie są one równe, więc jedno korzysta z talentu drugiego – to za Shelby i Allison stoi naprawdę dramatyczna historia: obie były świadkami morderstwa matki przez ojca-alkoholika. Dlatego po I Can’t Imagine sięgnąłem również poniekąd z psychologicznej ciekawości: czy takie wydarzenie odciska ślad na twórczości?… Czytaj dalej

Arctic Monkeys – Tranquility Base Hotel & Casino

7 komentarzy
Gatunek: pop
Data wydania: 2018
Data wydania: 1. Star Treatment; 2. One Point Perspective; 3. American Sports; 4. Tranquility Base Hotel & Casino; 5. Golden Trunks; 6. Four Out of Five; 7. The World’s First Ever Monster Truck Front Flip; 8. Science Fiction; 9. She Looks Like Fun; 10. Batphone; 11. The Ultracheese

 

Moje pierwsze spotkanie z Arctic Monkeys – a odbyło się ono przy okazji recenzji krążka AM – nie było najbardziej udane. Narzekałem wtedy, że muzyka Brytyjczyków bez wątpienia nie jest takim zjawiskiem, na jakie się je promuje; trudno bowiem zachwycać się wydawnictwem wtórnym i pozbawionym klimatu. Teraz już wiem, że trzeba było sobie zaostrzyć pazury właśnie na Tranquility Base Hotel & Casino. Mimo że nie liczyłem na wiele, to płyta przewodzi w moim osobistym zestawieniu rozczarowań roku.… Czytaj dalej

Jerzy Połomski – Podwieczorek z piosenką

1 komentarz
Gatunek: muzyka wokalna
Data wydania: 1959
Spis utworów: 1. Gdzie jest mój dom; 2. O’Congaceiro; 3. To był żart; 4. Dygresja; 5. Za kilka lat; 6. Wrześniowe wspomnienia; 7. Aleje, młodość i jaśminy; 8. Dygresja

 

Są takie płyty, których tytuły określają nie tylko ich zawartość, ale też cel powstania. Tak jest właśnie w przypadku Jerzego Połomskiego i jego debiutu, zatytułowanego Podwieczorek z piosenką. Jak myślicie: po co został on nagrany? Jeżeli w Waszej głowie rozbrzmiała odpowiedź, że dla czystej przyjemności – aby w niedzielne popołudnie, po spacerze i obiedzie, włączyć gramofon i na kilka chwil odpłynąć, to muszę Wam pogratulować intuicji.… Czytaj dalej

Pennywise – Never Gonna Die

2 komentarze
Gatunek: melodic hardcore
Data wydania: 2018
Spis utworów: 1. Never Gonna Die; 2. American Lies; 3. Keep Moving On; 4. Live While You Can; 5. We Set Fire; 6. She Said; 7. Can’t Be Ignored; 8. Goodbye Bad Times; 9. A Little Hope; 10. Won’t Give Up the Fight; 11. Can’t Save You Now; 12. All the Ways U Can Die; 13. Listen; 14. Something New

 

Zaledwie tydzień temu recenzowałem najnowsze wydawnictwo punkowych weteranów ze Szwecji, zaś dziś pochylam się z troską nad innymi przedstawicielami tego gatunku, którzy zdecydowanie zaliczają się do forpoczty agresywnych, choć melodyjnych brzmień prosto z Kalifornii. Śmiem nawet twierdzić, że Pennywise – bo o tej kapeli mowa – ma w Polsce pewne, choć zapewne niezbyt liczne grono fanów. Zespół dwukrotnie występował w naszym kraju i cieszył się całkiem niezłym przyjęciem. Czy zatem ci, którzy mieli okazję usłyszeć go w Warszawie i w Straszęcinie powinni sięgać po Never Gonna Die?… Czytaj dalej

Republika – Nowe sytuacje

Brak komentarzy
Gatunek: nowa fala
Data wydania: 1983
Spis utworów: 1. Nowe sytuacje; 2. System nerwowy; 3. Prąd; 4. Arktyka; 5. Śmierć w bikini; 6. Będzie plan; 7. Mój imperializm; 8. Halucynacje; 9. Znak „=”; 10. My lunatycy

 

Zespół Republika otacza w naszym kraju swoisty kult, który zaczął się – jak się zdaje – już w pierwszych latach jego istnienia, kiedy promowano go w Programie 3 Polskiego Radia. I dobrze: muzycznych ikon narodowych mamy raczej niewiele, więc należy je szanować. A jednak nie mogę się powstrzymać, by do otoczonych nimbem respektu staroci nie podchodzić z perspektywy współczesnego słuchacza i pytać: czy broni się cokolwiek, prócz sentymentu tych, którzy na twórczości danego artysty się wychowywali? Nie bez zaskoczenia przyznaję, że w przypadku Nowych sytuacji konkluzja może być tylko jedna: płyta zestarzała się – i to niestety bez specjalnego uroku.… Czytaj dalej

No Fun at All – Grit

Gatunek: melodic hardcore
Data wydania: 2018
Spis utworów: 1. Spirit; 2. No Fun Intended; 3. Runner’s High; 4. The Humdrum Way; 5. Forth; 6. Fortunate Smile; 7. Suitable Victim; 8. Sucker (for a Plan); 9. Simple; 10. A Wonderful Affair; 11. Lonely Stranger; 12. You’re In Control

 

Tak, należę do tej setki osób w naszym kraju, które znają – chociażby w przybliżeniu – skandynawski punk rock. Samodzielnie przypisuję się również do tej dziesiątki, która wie o istnieniu takiego zespołu jak No Fun at All. Ktoś może zapytać – po co recenzujesz kapelę, która nie dość, że gra muzykę dość specyficzną, skierowaną do wąskiego kręgu odbiorców, to na dodatek praktycznie nieznaną? Nie wiem, odpowiem. Może na tym właśnie polega poszerzanie muzycznych horyzontów? Poza tym taka płyta jak Grit to zawsze dość niewygodny fakt dla tych, którzy twierdzą, że punk ist kaputt. Otóż nie: zwolennicy hasła „no future” mają się najwyraźniej całkiem nieźle.… Czytaj dalej

30 Seconds to Mars – America

Gatunek: pop
Data wydania: 2018
Spis utworów: 1. Walk on Water; 2. Dangerous Night; 3. Rescue Me; 4. One Track Mind; 5. Monolith; 6. Love Is Madness; 7. Great Wide Open; 8. Hail to the Victor; 9. Dawn Will Rise; 10. Remedy; 11. Live Like a Dream; 12. Rider

 

Wiecie, co to znaczy mieć złe przeczucia? To na przykład naczytać się wywiadów z Jaredem Leto, który deklaruje, jaki to kolejny album nie będzie odkrywczy i oryginalny. Albo przeglądać dziesięć okładek najnowszego wydawnictwa z myślą, że skoro starczyło pomysłów na szatę graficzną, to siłą rzeczy brakło na dobrą muzykę. Albo powracać do Lust, Love Faith and Dreams z głębokim przekonaniem, że jeżeli chodzi o 30 Seconds to Mars, to nie ma już za bardzo na co czekać. I wiecie: żeby nie było – jako recenzent, który ma na koncie pięćset ocenionych płyt umiem odsunąć złe przeczucia, badając nie intuicją, ale samym tylko szkiełkiem i okiem. Tylko co z tego, skoro rezultat empirycznych dociekań jest ten sam, co przeczuć?… Czytaj dalej