Czerwone Gitary – Dzień jeden w roku

Gatunek: muzyka świąteczna
Data wydania: 1976
Spis utworów: 1. Dzień jeden w roku; 2. Nad światem cicha noc; 3. Leć kolędo; 4. Gwiazda na kiju; 5. Już zabawki śpią; 6. Zima, zima – śnieg; 7. Mija rok; 8. Dalej, dalej pędzą sanie; 9. Wigilia świata; 10. Dwie sowy; 11. Kołysanka dla Okruszka; 12. Mizerna, cicha

 

Tegoroczne poszukiwania albumu, którego recenzja mogłaby się ukazać w okresie przedświątecznym, były długotrwałe i szeroko zakrojone. Punktem wyjścia miała być jakaś nowość, ale – jak na złość – nic wartego uwagi nie udało mi się wyszperać. Może zatem coś ze starszych nagrań? – pomyślałem w drugim rzucie. No tak, ale co? (Przypominam, że klasyk Franka Sinatry został już omówiony). Wreszcie stanęło na Czerwonych Gitarach – ot, osobisty sentyment – dokładnie zaś na ich wydanej przed ponad czterdziestu laty płycie Dzień jeden w roku.

Muszę zresztą od razu wyznać, że ocenianie płyt z muzyką świąteczną wydaje mi się wyjątkowo trudne. Bo co tu oceniać? Wszak kolędy w liczbie mniejszej lub większej zna chyba każdy z nas, trudno zaś spodziewać się istotnych zmian w klasycznych aranżacjach. Natomiast utwory, które nie zaliczają się do tych stricte religijnych, okazują się zazwyczaj płytkie, banalne i kręcą się wokół śniegu lub choinek. Dobra płyta z muzyką świąteczną to zatem – najkrócej mówiąc – taka, która potrafi czymś zaskoczyć. I przyznaję, że Czerwone Gitary zdecydowany nagrały dobry krążek.

Zacznę jednak przewrotnie od wymienienia tych elementów składowych, które dostajemy niejako w standardzie. Zalicza się do nich przede wszystkim instrumentarium, na które – prócz delikatnych gitar – składają się również smyczki oraz wszechobecne dzwonki. Typowe okazują się również niektóre piosenki; za przykład niech posłużą trącająca sporą dawką cepelii Gwiazda na kiju czy kołysanki w rodzaju Już zabawki śpią. Również toposy trudno uznać za nowatorskie: są piosenki o śniegu, zimie, saniach, a także, rzecz jasna, Wigilii i towarzyszącym jej uczuciom.

Co zatem zaskakuje? Przede wszystkim same melodie. Część z nich to prawdziwe perły w dorobku Czerwonych Gitar. Na uwagę zasługuje chociażby refren Nad światem cicha noc – dalekie echo Anny Marii – czy świetnie zaśpiewana Wigilia świata. To jednak zaledwie preludium do prawdziwych pereł tej płyty. A taką jest na przykład przepiękna Zima, zima – śnieg czy Mija rok. Ta pierwsza przekonuje przede wszystkim za sprawą kapitalnych chórków; można powiedzieć, że to kolejna gatunkowa klisza, tu jednak zostaje ona wykorzystana bezbłędnie, przez co robi kapitalne wrażenie. Natomiast ta druga to posępna, smutna piosenka o mijającym roku, który przecież nie był taki zły – a przede wszystkim był znany… Utwór ten stanowi kapitalny kontrapunkt dla hucznego obchodzenia Sylwestra, które – jak dowodzi Krajewski – powinno mieć więcej z sentymentalnej podróży niż pełnego nadziei wyglądania w przyszłość. Ach – nie zapominajmy również o obłędnym wykonaniu Mizerna cicha; jeżeli ktoś chce się przekonać, jak brzmi kolęda w stylu będącym wypadkową Białego krzyża i Historii jednej znajomości, ten powinien po nią natychmiast sięgnąć.

Ponadto Dzień jeden w roku świetnie broni się w warstwie tekstowej. Dość powiedzieć, że trzy z piosenek są autorstwa Agnieszki Osieckiej. To właśnie dzięki warstwie lirycznej, pełnej porównań, pięknych obrazów i trafnych metafor, Czerwone Gitary nie tylko uciekają od banału, ale proponują nowatorskie podejście do – wyświechtanej, zdawałoby się – stylistyki. Dzięki temu krążek nadaje się nie tylko jako wypełniacz ciszy w trakcie wigilijnej wieczerzy; dobrze słucha się go również w samotności.

Rzecz jasna Dzień jeden w roku ma swoje wady: niektóre melodie wydają się marnować potencjał, sporo jest tu również kołysankowych zapychaczy. Uchybienia te są jednak rekompensowane zaletami, które trudno znaleźć w jakiejkolwiek współczesnej płycie świątecznej. Przede wszystkim zaś Czerwonym Gitarom udaje się przekonująco oddać ducha Bożego Narodzenia i końca roku. Jeżeli zatem szukacie płyty, która niesie ze sobą odrobinę magii, Dzień jeden w roku to bez wątpienia dobry adres.

 

(7 / 10)

  •  
  •  
  •  
  •  

Wypowiedz się!