ProAge – Odmienny stan rzeczywistości

Gatunek: post rock
Data wydania: 2017
Spis utworów: 1. Podglądacz; 2. Odmienny stan rzeczywistości; 3. Moralność; 4. Charon; 5. Szepty i wspomnienia; 6. Plan B; 7. Charlie Hebdo; 8. Dwa słowa; 9. Życie na wynos; 10. Strach; 11. Bóg

 

Jeżeli wierzyć materiałom prasowym, początki ProAge sięgają roku 1985. Tymczasem debiutancki krążek, którym jest omawiany dziś Odmienny stan rzeczywistości, ukazał się na rynku przed zaledwie kilkoma miesiącami. I choć w międzyczasie zespół częściej nie istniał niż czynnie działał, to nie zmienia to faktu, iż można mu pogratulować uporu w dążeniu do celu. Te wyboiste losy są również przyczyną, dla której debiut grupy to propozycja dojrzała i przemyślana, choć nie mniej spontaniczna.

Określenie ram stylistycznych dla twórczości ProAge okazuje się wyjątkowo trudne. Muzycy wprawdzie sięgają po znane skądinąd patenty, ale łączą je, osiągając tym samym nową jakość, którą trudno do czegokolwiek przyrównać. Instrumentalnie Odmienny stan rzeczywistości opiera się na subtelnych dźwiękach gitary, otoczonych pogłosami i innymi gitarowymi efektami. Niepoślednią rolę odgrywa tu również elektronika, która – w zależności od piosenki – nadaje muzyce dodatkowej przestrzeni lub niepokoju. Niekiedy tak płynące utwory, mimo że nasycone mrokiem, oscylują w granicach tego, co uważny czytelnik Muzycznego Horyzontu mógł usłyszeć na debiucie Glasgow Coma Scale. Z drugiej strony są tu jednak momenty, które wyraźnie zmierzają w mocniejszą stronę. Na przykład podwójna stopa w utworze tytułowym albo krzyczane partie w Charonie nadają kompozycjom dodatkowego rozpędu, zaś psychodelia, którą cechują się chociażby Szepty i wspomnienia, popycha płytę w jeszcze inne rejony. W ostateczności krążek okazuje się wypadkową przestrzennego rocka, progresywnego mroku spod znaku Tool i odrobiny dusznego brudu rodem z piwnic Seattle w końcówce lat 80.

Perfekcyjnym dopełnieniem wykreowanego w ten sposób sugestywnego klimatu jest wokal, którego charyzmatyczna barwa sprawdza się zarówno w nerwowym szepcie, jak i w miejscach bardziej dynamicznych czy we frazach pełnych delikatności. Do tego dochodzą teksty: i tu należą się chyba największe brawa. Warstwa liryczna płyty – jej dekadenckość, duch pesymizmu, refleksyjność – robi fenomenalne wrażenie. Rzadko zdarza się, aby brzmiała ona tak dojrzale i opowiadała o rzeczach ważnych, a przy tym nie popadała w patos czy pretensjonalność. ProAge bez dwóch zdań, udała się ta sztuka. W ostatecznym rozrachunku Odmienny stan rzeczywistości okazuje się owocem spójnej wizji muzyczno-wokalno-lirycznej, którą zarówno członkowie zespołu, jak i producent potrafili bezbłędnie zrealizować, oczywiście ku uciesze słuchacza.

Jednak mimo tych pochwał, można wskazać również te aspekty, które dałoby się być może poprawić na kolejnych wydawnictwach. Najważniejsza kwestia: mimo że krążek oscyluje pomiędzy zimną falą a charakternym rockiem, to patenty na aranżacje poszczególnych piosenek są na ogół te same. Składają się nań liryczne otwarcie, przeciągnięte frazy wokalu i mocniejsze fragmenty w dalszej części. Zhomogenizowane okazuje się również brzmienie, co sprawia, że album dość szybko staje się jednowymiarowy. Choć można by, słusznie skądinąd, zinterpretować tę cechę jako stylistyczną spójność, to przy materiale trwającym ponad pięćdziesiąt minut i liczącym jedenaście utworów słuchacz może poczuć się lekko zniecierpliwiony. Wszystko zależy oczywiście od nastawienia, ale nie zmienia to faktu, że usłyszeć jedną lub dwie pierwsze piosenki to jak przesłuchać całą płytę.

Czy to poważny zarzut? No pewnie, że nie. Mówimy tu bowiem o debiucie, który w większości przypadków jest laboratorium własnego stylu. Odmienny stan rzeczywistości stanowi tymczasem dowód niezwykłej muzycznej dojrzałości, rewelacyjnie zrealizowanej wizji muzyki szorstkiej, a zarazem lirycznej – a nade wszystko klimatycznej. I jeżeli taki był zamysł muzyków ProAge, to mogę tylko chylić czoła, bo udało im go ziścić. Jeżeli zaś przy okazji następnej płyty zespół jeszcze bardziej pokombinuje z brzmieniem czy aranżacjami, to zaręczam, że po kolejny krążek ustawię się w kolejce jako jeden z pierwszych.

 

7 Stars (7 / 10)

  •  
  •  
  •  
  •  

Wypowiedz się!